poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Moje ogrodowe królestwo... ;)






Witam wszystkich Odwiedzających !

Dzisiaj nie robótkowo, chociaż... ;)
Prace ogrodnicze też wymagają czasu i ręki. I są moim malutkim, ale jednak, hobby ;)

Doczekałam się!
Chociaż mój ogródek i warzywniaczek są malutkie (bardzo malutkie- to kilka doniczek i skrzynek na balkonie ;))- to jednak dzieje się w nich, oj dzieje!
Otóż- mam pomidory!
Pierwsze, zielone jeszcze i maluteńkie (olbrzymie nie będą, bo to odmiana koktajlowa), ale tak się ucieszyłam, że aż powstał specjalny wpis na ten temat ;)
Pomidory wyhodowane od małego- z nasion!
To dopiero pierwsze pomidorki, będzie ich więcej, bo i kwiatów jest więcej :)


Tu pomidor w całej swej okazałości, ha!



I kolejne dwa olbrzymy ;D
Urosną jeszcze :)



A tutaj kwiat pomidora



A propos kwiatów- moje oko cieszą również surfinie- bardzo wdzięczne.
Mają niesamowity kolor- fachowo biskupi, to taki głęboki amarant, uwielbiam go



A tutaj kwiatek polno-łąkowy :)
Zasadzony również z nasiona, wchodzący w skład mieszanki kwiatów właśnie polno- łąkowych.
Zaczynają kwitnąć (jakoś tak późno u mnie), te i pozostałe.
Szczerze mówiąc nie wiem co to jest.
Trochę przypomina fiołka, ale to chyba nie to.
Cóż, spróbuję się dowiedzieć :)



I kwitnąca werbena
Śliczne są te drobne czerwone kwiatki z białymi środkami zebrane w duże kwiatostany... :)



To tylko część mojego ogrodowego królestwa ;)
Jeszcze się pewnie będę chwalić, pozostałymi roślinkami i postępami ;)


A odnośnie chwalenia się- to pochwalę się, że wygrałam candy u Janki z De toute mon ame.
Bardzo ciekawy blog.
Janka jest Słowaczką i sama uczy się języka polskiego. Bo chce :)

~~~

A ja pozdrawiam ciepło i kwiatowo :)
I oczywiście pomidorowo ;D
Kerlaja

7 komentarze:

Florentyna pisze...

Surfinie rzeczywiście cudnej urody i koloru:-)
Pozdrawiam.

MariaPar pisze...

Prawdziwe ogrodowe królestwo.
Pozdrawiam

Kerlaja pisze...

Dziękuję Dziewczyny :)
Może to brzmi trochę na wyrost, ale dla mnie, mieszczucha z balkonem, taka namiastka ogrodu i takie sukcesy ogrodniczo- warzywnicze (nawet jeśli dopiero takie malutkie) są powodem do dumy :D
Pozdrawiam

Imoen pisze...

Też się staram stworzyć mały ogródek na balkonie. Pomidorki cudne. Ja czekam na papryczki:)

Pozdrawiam.

Kerlaja pisze...

Dziękuje Imoen :)
Papryczki na pewno bedą Cię tak cieszyć jak mnie moje pomidorki :) Nawet taki mały ogródek daje mnóstwo radości i satysfakcji.
Pozdrawiam

PoliArt atelier pisze...

Dziękuję za udział w zabawie;)
Piękny ten Twój balkonowy ogród... i jeszcze te pomidorki... (ja tylko szczypiorki, pietruszki bazylię, miętę itp. uprawiam....) kwiatów tak pięknych się nie doczekałam w tym roku.
Nic to... będę tu zaglądać:)
Pozdrawiam serdecznie, Poli

Kerlaja pisze...

Dziękuję Poli :)
Szczypiorki, pietruszki itp. to też wspaniała ogrodowa sprawa :) I wcale nie takie tylko- śniadanie czy obiad ze swoją własną zieleniną- bezcenne :D I jak smakuje!
Pozdrawiam serdecznie

Prześlij komentarz